O Autorce Aktualno¶ci Galeria Linki Kontakt

Ksi±żki


Tajemnica szkatułki

Bohaterowie "Eliksiru przygód" dbywaj± tym razem za spraw± cudownego napoju facsynuj±c± podróż w XVII wiek. Czekaj± tam na nich niezwykłe atrakcje, zagadki przeszło¶ci, tajemnicze postacie i labirynt podziemi pełen pułapek, kryj±cy legendarny skarb.

ROZDZIAŁ 12

      Zagryzłam wargi, staraj±c się nie wybuchn±ć płaczem.
- Panie Wojtku, no, panie Wojtku! - Anka jedn± ręk± szarpała go za łokieć, a drug± rozcierała łzy płyn±ce po policzkach. - Co robimy?
- Zastanawiam się - odpowiedział głucho. - Musimy szukać strzałek, gdzie¶ tu musz± być... Idziemy - ale na przekór własnym słowom usiadł koło ¶ciany i zrezygnowany zwiesił głowę.
- Jak on idzie za nami - powiedziała wolno z namysłem Anka - tak krok w krok, to znaczy, no, że on nie zna drogi.
- Tak jak my - prychnęłam, ale chyba zrozumiałam o co chodzi.
      Helenka przysunęła się do nas bliżej i szepnęła:
- Ja pana Wojtka po próżnicy straszyć nie chcę, ale jak w my¶lach przypominam sobie drogę nasz±, to pewno¶ć mam, że my juże od dłuższej chwili Ľle szli.
      Spojrzeli¶my na poetę. Siedział zatopiony w ponurych my¶lach. Wygl±dał jak kupka nieszczę¶cia i chyba daleki był od tego, by nas pocieszać i wzi±ć kierownictwo w swoje ręce.
- Słychać go?
- Nie - odszepnęła Anka i poci±gnęła nosem. - Cisza. Zatrzymał się.
- Trza tym korytarzem wracać, potem w prawo - szeptała Helenka - nie w lewo... niedobrze prawiłam w prawo. - Zrozpaczona potrz±snęła głow± i zaraz schowała j± w ramionach.
      Co robić, co robić? Najpierw musimy pozbyć się tego tajemniczego osobnika, a dopiero potem szukać drogi do schodów i oscypka. Obecno¶ć tego kogo¶, towarzysz±cego nam, działa na nas zdecydowanie przygnębiaj±co.
      Naraz Panna Dudzińska wydała pisk, który zabrzmiał rado¶nie.
- Trza nam zrobić tak - zaszeptała przejęta i kazała się do siebie przysun±ć.
      Pomysł był dobry, ale pozostaj±cy chyba w obszarze teorii.
- Tak? A kto pójdzie na przynętę? - zadałam podstawowe pytanie.
- Ja - odparła szybko Helenka i wyci±gnęła z plecaka latarkę. - Najmniejsza jestem, to i¶ć najciszej będę, a i koncept w mojej zrodził się głowie.
- Ja pójdę - zaproponowałam, ale szczerze mówi±c, to nie czułam do tego zbytniego zapału.
- Ja, no, ja - upierała się Anka.
- Ja - odezwała się stanowczo Helenka, przerywaj±c dyskusję. Poprawiła kosmyk włosów za uchem i dodała: - Rzeknijcie panu Wojtkowi, co zamiarujemy. Z Bogiem - dodała po chwili i ruszyła naprzód.


 Najnowsze komentarze czytelników Dodaj komentarz 
  kamien
 @raszowska /23-09-2006 17:22:23/  czy on naprawde czaruje nie wiem ale go dotkalam troche wierzee ale nie jestem pewna musze przeczytac
  super opowie¶ć
 Asia Sokołowska /22-09-2006 17:39:23/  bardzo spodobała mi się opowie¶ć o tajemniczej szkatułce nie dawno mi tato kupił i najlepsza jak± czytałam to [...]
  jest suuper...
 me:) /27-04-2006 08:14:13/  przeczytalam ta ksiazke ina prawde byla super...zachecam...
 Zobacz wszystkie komentarze [6]



"Literatura" 2005



"Literatura" 2002



"Iskry" 1997